I w końcu przyszedł do mnie listonosz. Trochę wściekły bo ostatnio dużo musiał do mnie pukać. Tym razem był to kartonik z moimi kochanymi lampami iv-11;) Pierwsze co to rozmyślałem jak to podłączyć, aby nie spalić a działało. Moje pierwsze założenia okazały się trochę chybionę, i będę musiał zmodyfikować trochę schemat, dodając nowy układ scalony, i do tego jakiś układ oparty o przetwornicę wysokonapięciową, bo okazało się że dopiero przy 30V widać rozjaśnienie anod. Cóż czeka mnie jeszcze wiele pracy, ale lepsze poprawianie teraz niż gdybym miał już wytrawioną płytkę. Okazało się że koszt wykonania jednej płytki to około 35zł, do tego 54zł, uruchomienie produkcji no i oczywiście podatek VAT na spłatę długu... Tak jak liczyłem sobie to taki zegarem to wydatek w granicach 200-250zł włącznie z jakąś stylową obudową z plexi :). Dzisiaj uświadomiłem sobie że bez zasilacza to jestem w czarnej ... Więc następnym projektem będzie jakiś prosty zasilacz około 5A/30V. Bo dzisiaj już tak kombinowałem aby uzyskać te 30v, że masakra, nie wspominając że jest 1,5V potrzebowałem na katodę, ale tutaj akurat miałem baterię :D. Ale tymi 30V to była masakra, więc bez przetwornicy się nie obejdzie, a z tego co czytałem to nawet 40V, można dać na anody, jednak jak wolę być ostrożny i dać te 35V. zależy jaką mi się uda przetwornicę zbudować i upchnąć ją na PCB.:D Dzisiaj tylko jedno zdjęcie bez większego szaleństwa :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz