Długo nic nie pisałem, a działo się i to nawet dużo; ale po kolei. Można powiedzieć że cześć mechaniczno - konstrukcyjną owej lampki mam już za sobą. Dużo czasu i jeszcze więcej nerwów mnie to kosztowało, ale w końcu się udało i jestem zadowolony. Dzięki uprzejmości wychowawcy obudowę udało mi się wyfrezować, dzięki czemu jest ona estetyczna i dokładna. Postanowiłem od środka poprzyklejać gniazda na goldpiny, a od zewnątrz zrobić otwory prostokątne, przez co każda dioda jest zdejmowana, bez potrzeby rozlutowywania. W przyszłości gdyby jakaś została przepalona to nie będzie trzeba górnej części zdejmować bo tylko wystarczy piłeczkę odkleić. Dodatkowo plexi pomaluje od wewnątrz czarną farbą, ponieważ po pewnym kątem widać wnętrze co nie komponuje się zbytnio. Prawdopodobnie jutro dojdą dwie diody które nie działają; jest to kwestia wylutowania i wlutowania ponownie.
Dzisiaj udało mi się rozgryźć w jakim standardzie mam pilot do zdalnego sterowania. Po kilku godzinach okazało się że jest to NEC. Wystarczyło kilka zmian w kodzie na standard RC5, m. in. kwestia czasu; i wszystko ładnie śmiga.
Ciekawskich zapraszam na tą stronę na której są pokazane wszystkie standardy i istotne różnicę.
http://www.sbprojects.com/knowledge/ir/index.php
Poniżej prezentuje kilka zdjęć i film, z działania przykładowego programu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz